Kolejny piękny dzień, wiosna w pełni, przyroda przyspiesza. Jeszcze nie wszystko kwitnie, ale od środy, kiedy był jeden kwiat, dzisiaj duża zmiana, bo zrobiło się kwiatowo.
Nektaryna
Ogólnie też zielenieje, ale znowu sucho
Wojtek kwitnie ;-) Będą jagódki
Po wczorajszej orce w Borkowie, dzisiaj na Młocinach prace lekkie i przyjemne. Skończyłam gracowanie rabat, przycięłam suche pędy na Clematisach, a potem na leżaczku, w słoneczku...
I choć to dzień, w którym powracają obrazy z Pałacu sprzed pięciu lat, gdzie wtedy pracowałam, wolę być z dala, tak jak teraz.










Oprócz nektaryny - o ile pamiętam - masz jeszcze brzoskwinię? Oby nie było przymrozków, które mogłyby zagrozić kwiatom. U mojej moreli pąki kwiatowe już pękają i liczę na pierwsze owoce. Może wreszcie poznam ich smak?
OdpowiedzUsuńFajny ten postrzępiony narcyz. :)
Basiu, i nektaryna i brzoskwinia to bardzo stare drzewka. Ledwie zipią ;-( Nie wiem, jak długo jeszcze dadzą radę. A narcyz to z tych pełnych, Narcyz Botaniczny Pełny Rip van Vinkle. Tak się nazywał ;-)
UsuńNie wiem jak morelę, ale brzoskwinię można odmłodzić. Ona bardzo dobrze reaguje na cięcie, i lubi je :)
OdpowiedzUsuńOczywiście pomyliłam nektarynę z morelą. Nektaryna chyba też lubi cięcie, bo to odmiana brzoskwini.
OdpowiedzUsuńBrzoskwinia po prosu traci konar po konarze, jest krucha i nigdy nie była dobrze prowadzona. Uratować się jej nie da. Ale pomagam jej jak umiem i nie zamierzam wycinać. Wszystkie moje drzewa owocowe to takie ponad 30-letnie egzemplarze, nigdy nie cięte wcześniej, bardzo biedniutkie ;-)
OdpowiedzUsuń