Po ostatnich deszczach ogród na Młocinach zrobił się wreszcie soczyście zielony i do tego przez te dwa dni przerwy wszystko urosło w widoczny gołym okiem sposób. Już wkrótce zamiast rabatowych golizn, wszędzie będzie zielono. Niech tylko trawy podgonią, bo na razie wszystkie ruszyły, jedynie tylko zielonymi wąsami.
Po skoszeniu trawnika
Hosty ogromne i jeszcze bez najmniejszej dziurki
Paprocie też zaczęły rosnąć. Wietlica samicza i Piuropusznik
Rodgersja kasztanowcolista to jedna z tych roślin, które zawsze wprawiają mnie w zdumienie swoja urodą. Ogromne liście, cudne kwiaty, piękne głębokie kolory. Moja rośnie niemal jednego kiełka, ale to już jej czwarty rok.
I jak zawsze kochane berberysy
I nie mniej kochane pęcherznice z coraz większymi liliowcami pod nimi
Bez kwitnie
Kwitną bzy i kasztany, zieleń wokół intensywna i piękna, maj...














Krysiu, ładną masz odmianę bzu. :)
OdpowiedzUsuń