wtorek, 7 lipca 2015

Grabię i podlewam

Jesień czy co? Wiadomo upał. Mnóstwo suchych liści, wegetacja przyśpieszona, pogoda zabrała nam piękny czas dojrzałych ogrodów, teraz to już walka o przetrwanie. Szkoda, bo wiele roślin, szczególnie bylin w tym upale nie daje rady pomimo podlewania. Są, ale są marne i szybko mija ich uroda. Są jednak i takie, które pomimo suszy nadal cieszą urodą. Liliowce poza tym że żółkną im liście piękne są nad wyraz.


Aż się nie chce wierzyć, że one w tym skwarze są takie cudne.




Tu nieco gorzej, bo to nasłoneczniony kawałek. Trawa żółknie, jeżówka marna, złoty berberys lekko przypalony.


Trojeść też świetnie się spisuje


A ja, tak jak w tytule grabię opadłe liście i podlewam, chyba że robi to zraszacz ;-)


I już nie wiem, czy to lanie hektolitrów wody jest nadal ekologiczne, czy też może czas zacząć oszczędzać wodę?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz