Nie nadążam. Słońce niszczy, żadne podlewanie nie pomoże. Oczywiście w cienistych partiach ogrodu jest nieźle, ale tam gdzie operacja słoneczna jest bezpośrednia rośliny giną jak muchy albo marnieją tak, że szkoda patrzeć. Trawnik? Szkoda słów :-(
Trzy szybkie zdjęcia z komórki, bo nawet aparatu nie brałam.
Kolory spłowiały. Żal mi ogrodu.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz