wtorek, 30 czerwca 2015

Po pracy na Młociny

Zmęczona kilkoma niezwykle intensywnymi dniami na uczelni, dzisiaj starałam się wyrwać tak, by jeszcze na Młociny był czas. A na Młocinach susza i dojrzałe wiśnie, które już ptaszki trzebić zaczęły. 

Dzisiejszy zbiór. Nie ma tego wiele, bo i wisienka malutka, ale za to wiśnie przepyszne.


Trojeść coraz okazalsza.


Moje ulubione ogrodowe widoki.




Jabłonki uginają się pod ciężarem owoców, które jak dotąd nie mają żadnych śladów chorób. Zobaczymy co będzie dalej.


Na koniec jeszcze intensywne podlewanie i czas wracać, bo jutro znowu praca. 
A Borków czeka :-(
Chyba w piątek powinno się udać.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz