czwartek, 17 września 2015

Dzisiaj, po prostu ;-)

Pierwszy wolny dzień od dawna, do tego letnia pogoda, a ogród po nocnej ulewie mokry, zielony i żywy. Ale też trochę zarośnięty, szczególnie trawnik.Wreszcie koszenie koszenie trawnika, za czym wprawdzie nie przepadam, ale po tych upalnych spiekotach i wypalonym trawniku, to miła odmiana.

A trawnik ma się wspaniale! Po skoszeniu, wyrwaniu chwastów i wygrabieniu, niemal równa murawa. Jeszcze krawędzie do obróbki, ale jednak gorący dzień i nie dałam rady ;-)




I dalej kolory jesieni









Tu już obrobiłam kanty ;-)


Taki widoczek przez winogrona ;-)


 Jak zwykle kosz owoców, coraz więcej słojów w domu i mnóstwo radości życia z tej naturalnej integracji.


2 komentarze:

  1. Widzę jak zawsze zadbany ogródek, wesołe plamy słońca, pierwszy jesienny listek no i te imponujące winogrona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama wiesz ile to radości. Czy gdzieś są zdjęcia z Twojego ogródka? Bo zdjęcia studyjne to co innego ;-)

      Usuń