poniedziałek, 14 września 2015

Jednak już jesiennie

Ale jakże kolorowo! Zawsze wolałam ogród kolorowy liśćmi, niż kolorowy kwiatami. I tak mam. Teraz jeszcze kolory traw dochodzą.

Trzmielina oskrzydlona powoli zaczyna swój jesienny spektakl.






 Nowa Rozplenica Moudry na tle rozchodników i lawendy

 


Jeżyny i winobluszcz



I dzisiejsze zbiory mieszane ;-) Jabłka, brzoskwinie i troszkę winogron, bo reszta nadal dojrzewa i nabiera słodyczy.



Piękny jesienny dzień, wprawdzie dopiero po pracy dotarłam na Młociny, ale te parę godzin w moim ogródeczku, to moje cudowne lekarstwo na stres, zmęczenie, czasem na smutki rozmaite. I znowu jest dobrze :-)

A Borków czeka, bo czasu brak, ale i Borkowa brak ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz