sobota, 26 grudnia 2015

Świąteczne pustki ;-)

Lubię stolicę w święta. Jest pusta i cicha. Wędrowałam sobie przez Młociny, odwiedziłam ogródeczek, ciepło i miło, tylko wicher hula.

Trochę dzisiejszych kolorów.







Pierwiosnek uparcie kwitnie, ale już za parę dni minusowe temperatury chyba. Zobaczymy, bo prognozy stale się zmieniają.



5 komentarzy:

  1. Potwierdzam, ta pustaka jest wszędzie. Ja też pospacerowałam po działkach, byłam jedyna nie licząc ptaszków. Słoneczko, cisza, wychylające z ziemi noski krokusów ale wiatr mało przyjemny.
    Pozdrawiam
    też
    Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam imienniczkę :-)
      Ptaków rzeczywiście mnóstwo, chociaż u mnie to w przewadze sroki i gołębie sąsiada. Niestety bardzo brudzą. A krokusów u mnie jeszcze nie widać.

      Usuń
  2. Korekta ;-) Są krokusy, tzn. te ich zielone szpileczki widać nad ziemia. Ale nie w każdym miejscu, tylko w tym najcieplejszym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krysiu, ja poprzykrywałam włókniną większość krokusów, ale czy to wystarczająca ochrona okaże się wiosną. W 212 roku przemarzły mi takie za wcześnie powschodzone cebulowe.
    Szczęśliwego Nowego Roku.
    Pozdrawiam Krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obawiałabym się o krokusy. To jednak rośliny w pewnym sensie zimowe ;-) Przecież potrafią wyrastać ze śniegu. Zobacz moje zdjęcie z dzisiaj - krokusy w śniegu mają się dobrze.

      Usuń