Takie ślady to lubię! Sporo było gości, ale ci są mile widziani, w przeciwieństwie do tych nieproszonych ubranych w buty ;-)
Na szczęście - jak dotąd - zima na działkach w naszym ROD przebiega spokojnie. Śladów nie umiem rozpoznać, ale to mi nie przeszkadza. Były ptaki i jakieś zwierzątka.
Bardzo to dziwny ślad.
I kilka śnieżnych widoczków.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz