Teraz tylko raz w tygodniu odwiedzam Młociny. Sprawdzić, czy wszystko na swoim miejscu, troszkę nacieszyć się ogrodem, podglądać co też się w przyrodzie dzieje. Niestety dzień dzisiaj szary pomimo zapowiedzi słońca i nieprzyjemnie zimno. Ptaków też dzisiaj ani śladu, chociaż nadal mają co jeść.
Trawy pod śniegiem bardzo mi się podobają
Irysy zielone, tylko co będzie z nimi w czasie nadchodzących mrozów?
I jeszcze trochę zimowych widoków.
Przyznam, że dzisiaj po raz pierwszy poczułam zniecierpliwienie zimą. Tak bym już chciała popracować w ogrodzie. Brak mi tego ruchu, wysiłku, tej przyjemności z ogrodowych zmagań. No ale na razie to jeszcze daleko niestety.
Pozdrawiam zaglądających i namawiam do zostawienia śladu wizyty ;-) Codziennie odwiedza mnie sporo osób i ciekawość mnie czasem bierze, by wiedzieć a kto to?










Witaj Krysiu, to znowu ja czyli też Krysia (Tychy). Ja również wróciłam z 2 godzinnego pobytu na działce, odwiedziłam sikorki, sprawdziłam czy mają co jeść. Byłam bardzo zdziwiona, że tak mało ptaszków, a tymczasem u Ciebie też nie za dużo. Myślę, że to z powodu braku słońca. Śniegu u nas nie ma. Ja zaglądam do Ciebie, bardzo się cieszę, że znalazłam Twój blog. A znamy się z forum ogrodniczego, mój nic to Krysad71. Bardzo się martwiłam co spowodowało Twoją nieobecność, ale ja również tam od 3 lat nie prowadzę wątku. Zastanawiałam się czasem co u Ciebie. Z sentymentem wspominam opisy pobytu w Afryce.
OdpowiedzUsuńZ wielką radością oglądam Twoja piękną działeczkę.
Pozdrawiam Krysia.
Jakże mi miło! Dziękuję za odwiedziny i za Twój wpis. Tak jak napisałam, milo wiedzieć, kto tu do mnie zagląda. Fora to nie dla mnie ;-), jakoś nie wychodzi, a tu sobie piszę co chcę, a kto chce to czyta.
UsuńMyślę, że masz rację co do ptaków. Buro, mokro, pewnie zjadły rano co miały zjeść i gdzieś się przyczaiły.
Zapraszam do dalszych odwiedzin i napisz czasem co na Twojej działce się dzieje.
Podzielam opinię co do forów.
UsuńOd początku miałam ochotę się ujawnić, lecz nie wiedziałam jak to na blogu jest.
U nas toczy się postępowanie o zwroty terenów byłym właścicielom gruntów. Ale działka cieszy mnie ogromnie.
Na blogu pełna swoboda ;-)
UsuńWiele ogrodów jest zagrożonych takimi roszczeniami,ale toczy się to latami, może nigdy nie zostanie rozstrzygnięte. A działka wiadomo,same przyjemności, chociaż czasem sporo pracy.
Miłego wieczoru :-)
Krysiu z Tych, jak widzisz tylko Ty się odezwałaś :-) Bywa u mnie też Basia, barkra, pisała pod poprzednim postem. A poza tym, to się domyślam jedynie ;-)
OdpowiedzUsuńAle to nic, zapraszam także bez ujawniania i pozdrawiam z zaśnieżonej stolicy.
I dzisiaj też tu zajrzałam. :)
OdpowiedzUsuńA o irysy się nie martw, nawet jak te liście zmarzną wyrosną nowe. :)
I dzisiaj też tu zajrzałam. :)
OdpowiedzUsuńA o irysy się nie martw, nawet jak te liście zmarzną wyrosną nowe. :)
Witaj przy niedzieli Basiu :-) A co do irysów, tak też myślałam. Podobnie jak cebulowe, np szafirki i czosnki - mam co roku zielony łan pod drzewem i nic im się nie dzieje. Tylko tak jak piszesz, liście zmarznięte trzeba usunąć. A teraz dodatkowo puchowa kołderka na wszystkim.
OdpowiedzUsuńWidziałam zdjęcia z Twojej działki sprzed świąt. Ładne trawy masz!
Z traw jedynie stipy i turzyce Ice Dance mam. Od Irenki dostałam kilka siewek rozplenic Hameln i Black Beauty, ale nie wiem czy przetrwają zimę, bo późno sadzone. Najwyżej posieję, bo Irenka zapobiegliwa i o nasionach pamiętała. Ciekawe, czy przezimuje Red Baron, ona dość wrażliwa na niskie temperatury.
OdpowiedzUsuńPrzypuszczałam, że od czasu do czasu na 'O' zaglądasz. :P
Basiu, oczywiście że zaglądam, bo mam tam dobrych znajomych :-)i to do nich zaglądam. Właśnie do Ciebie, Irenki, paru innych pięknych ogrodów. U mnie Red baron od 3 lat, na zimy nie narzekam, ale niestety słabo u mnie rośnie. Miskanty u mnie ładnie rosną, turzyce wspaniale, rozplenice po podziale bardzo powoli wracają do zdrowia.
OdpowiedzUsuńMuszę w tym roku porządne gnojówki porobić ;-)