czwartek, 14 stycznia 2016

Jak co tydzień

Teraz tylko raz w tygodniu odwiedzam Młociny. Sprawdzić, czy wszystko na swoim miejscu, troszkę nacieszyć się ogrodem, podglądać co też się w przyrodzie dzieje. Niestety dzień dzisiaj szary pomimo zapowiedzi słońca i nieprzyjemnie zimno. Ptaków też dzisiaj ani śladu, chociaż nadal mają co jeść.




Trawy pod śniegiem bardzo mi się podobają


Irysy zielone, tylko co będzie z nimi w czasie nadchodzących mrozów?


I jeszcze trochę zimowych widoków.







Przyznam, że dzisiaj po raz pierwszy poczułam zniecierpliwienie zimą. Tak bym już chciała popracować w ogrodzie. Brak mi tego ruchu, wysiłku, tej przyjemności z ogrodowych zmagań. No ale na razie to jeszcze daleko niestety.

Pozdrawiam zaglądających i namawiam do zostawienia śladu wizyty ;-) Codziennie odwiedza mnie sporo osób i ciekawość mnie czasem bierze, by wiedzieć a kto to?

 

10 komentarzy:

  1. Witaj Krysiu, to znowu ja czyli też Krysia (Tychy). Ja również wróciłam z 2 godzinnego pobytu na działce, odwiedziłam sikorki, sprawdziłam czy mają co jeść. Byłam bardzo zdziwiona, że tak mało ptaszków, a tymczasem u Ciebie też nie za dużo. Myślę, że to z powodu braku słońca. Śniegu u nas nie ma. Ja zaglądam do Ciebie, bardzo się cieszę, że znalazłam Twój blog. A znamy się z forum ogrodniczego, mój nic to Krysad71. Bardzo się martwiłam co spowodowało Twoją nieobecność, ale ja również tam od 3 lat nie prowadzę wątku. Zastanawiałam się czasem co u Ciebie. Z sentymentem wspominam opisy pobytu w Afryce.
    Z wielką radością oglądam Twoja piękną działeczkę.
    Pozdrawiam Krysia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże mi miło! Dziękuję za odwiedziny i za Twój wpis. Tak jak napisałam, milo wiedzieć, kto tu do mnie zagląda. Fora to nie dla mnie ;-), jakoś nie wychodzi, a tu sobie piszę co chcę, a kto chce to czyta.
      Myślę, że masz rację co do ptaków. Buro, mokro, pewnie zjadły rano co miały zjeść i gdzieś się przyczaiły.
      Zapraszam do dalszych odwiedzin i napisz czasem co na Twojej działce się dzieje.

      Usuń
    2. Podzielam opinię co do forów.
      Od początku miałam ochotę się ujawnić, lecz nie wiedziałam jak to na blogu jest.
      U nas toczy się postępowanie o zwroty terenów byłym właścicielom gruntów. Ale działka cieszy mnie ogromnie.

      Usuń
    3. Na blogu pełna swoboda ;-)
      Wiele ogrodów jest zagrożonych takimi roszczeniami,ale toczy się to latami, może nigdy nie zostanie rozstrzygnięte. A działka wiadomo,same przyjemności, chociaż czasem sporo pracy.
      Miłego wieczoru :-)

      Usuń
  2. Krysiu z Tych, jak widzisz tylko Ty się odezwałaś :-) Bywa u mnie też Basia, barkra, pisała pod poprzednim postem. A poza tym, to się domyślam jedynie ;-)
    Ale to nic, zapraszam także bez ujawniania i pozdrawiam z zaśnieżonej stolicy.

    OdpowiedzUsuń
  3. I dzisiaj też tu zajrzałam. :)
    A o irysy się nie martw, nawet jak te liście zmarzną wyrosną nowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I dzisiaj też tu zajrzałam. :)
    A o irysy się nie martw, nawet jak te liście zmarzną wyrosną nowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj przy niedzieli Basiu :-) A co do irysów, tak też myślałam. Podobnie jak cebulowe, np szafirki i czosnki - mam co roku zielony łan pod drzewem i nic im się nie dzieje. Tylko tak jak piszesz, liście zmarznięte trzeba usunąć. A teraz dodatkowo puchowa kołderka na wszystkim.
    Widziałam zdjęcia z Twojej działki sprzed świąt. Ładne trawy masz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z traw jedynie stipy i turzyce Ice Dance mam. Od Irenki dostałam kilka siewek rozplenic Hameln i Black Beauty, ale nie wiem czy przetrwają zimę, bo późno sadzone. Najwyżej posieję, bo Irenka zapobiegliwa i o nasionach pamiętała. Ciekawe, czy przezimuje Red Baron, ona dość wrażliwa na niskie temperatury.

    Przypuszczałam, że od czasu do czasu na 'O' zaglądasz. :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Basiu, oczywiście że zaglądam, bo mam tam dobrych znajomych :-)i to do nich zaglądam. Właśnie do Ciebie, Irenki, paru innych pięknych ogrodów. U mnie Red baron od 3 lat, na zimy nie narzekam, ale niestety słabo u mnie rośnie. Miskanty u mnie ładnie rosną, turzyce wspaniale, rozplenice po podziale bardzo powoli wracają do zdrowia.
    Muszę w tym roku porządne gnojówki porobić ;-)

    OdpowiedzUsuń