185 metrów to adres tego bloga, bo tyle ma ogródeczek, który zrządzeniem losu stał się moim nowym miejscem na ziemi w 2011 roku. To ogródek w ROD na Młocinach w Warszawie. Opisałam tu historię powstawania, budowania, kształtowania tego zielonego miejsca. To była codzienna relacja z pracy w ogrodzie. Dzisiaj to już historia. Dla mnie. Ogródeczek ma nowych właścicieli. Blog zamykam, nic tu więcej już nie napiszę, ale na pewno będę wracać do wspomnień.
Masz rację, maj jest taki soczyście zielony, ale tyle barw dochodzi z każdym miesiącem, jeśli tylko jest dość deszczu. Już dzisiaj było wspaniale - ciepło, słonecznie, pracowałam dłuuuugo w Borkowie. A z tym odpoczynkiem ;-), sama wiesz, ogrodnicy rzadko lubią odpoczywać. Pozdrawiam i zapraszam na zdjęcia z Borkowych łąk.
Najpiękniejsza zieleń , to zieleń majowa.Podobno nadchodzi ocieplenie,
OdpowiedzUsuńprzyjemniej będzie się pracowało i odpoczywało w ogródku.
Pozdrawiam...
Masz rację, maj jest taki soczyście zielony, ale tyle barw dochodzi z każdym miesiącem, jeśli tylko jest dość deszczu. Już dzisiaj było wspaniale - ciepło, słonecznie, pracowałam dłuuuugo w Borkowie. A z tym odpoczynkiem ;-), sama wiesz, ogrodnicy rzadko lubią odpoczywać.
UsuńPozdrawiam i zapraszam na zdjęcia z Borkowych łąk.