Nic nie zapowiadało aż tak żywiołowych zmian pogody. Od rana planowałam jechać na Młociny, posadzić czekające na tarasie rośliny, bo w czwartek miałam dzień relaksu od ogrodów. Po środowym koszeniu musiałam zregenerować siły ;-)
Od rana też pogoda była mniej więcej taka jak ostatnio i dopiero kiedy jechałam już z roślinami na Młociny dopadła mnie pierwsza nawałnica. Czarno wokół, znów ściana deszczu, no ale dla ogrodnika to przecież czysta radość. Do tego dzień na sadzenie idealny. I potem już tak było aż do popołudnia, raz słońce, raz deszcz. Ogródek mokry, podlewać nie trzeba, a nowe rośliny rosną.
Posadziłam dzisiaj krzewy róży wielkokwiatowej i śnieguliczki o niezwykle złożonej nazwie: Śnieguliczka Hancock Symphoricarpus chenaulti, ale to pospolity krzew do nasadzeń miejskich. Ja śnieguliczki mam i lubię, proste, niewymagające krzewy, trochę takie 'zapchajdziury', ale u mnie takie rosną najlepiej. Róże zaś to po prostu multiflora, która ma wyglądać tak:
Póki co wygląda tak, ale ja mam zaufanie do Rzeszowskiej szkółki i wierzę, że będą to piękne krzewy.
Śnieguliczki natomiast to całkiem duże krzewinki, rosną sobie pod rokitnikiem. Tutaj tylko one dadzą radę.
A tu dla porównania moja śnieguliczka posadzona parę lat wstecz.
Rabata bylinowa coraz bardziej zagęszczona a trzykrotka naprawdę będzie biała!
I jeszcze mokry ogródek
Nadal czarne chmury, pada co chwilę, jak dobrze! Do poniedziałku :-)








Basiu, jak mnie odwiedzisz, napisz proszę, w jakich warunkach rośnie Twój Przywrotnik. Widziałam u Ciebie zdjęcia, jest bardzo okazały. Mój ciągle leży na ziemi. Ma cień, wilgoć, może jeszcze słabo ukorzeniony, bo sadziłam z miesiąc temu.
OdpowiedzUsuńTo pewnie do mnie to pytanie więc odpowiadam: mój przywrotnik w zasadzie rośnie w cieniu świerków, ale do południa i późnym popołudniem ma trochę słońca i choć lubi wilgoć, to za wiele jej nie ma. Pamiętam o podlewaniu. W czasie kwitnienia pędy kwiatowe pokładają się, ale po kwitnieniu ścinam wszystko do ziemi, nie dopuszczam do rozsiania, bo nowe egzemplarze nie są mi potrzebne. Dość szybko wyrastają nowe liście i kępki wyglądają estetycznie. Tak szczerze mówiąc, to za bardzo się nim nie przejmuję, ot posadziłam i rośnie...
OdpowiedzUsuńDobremu ogrodnikowi wszystko samo rośnie ;-) Już się pozbierał i powoli się rozrasta. Dziękuję za odpowiedź.
OdpowiedzUsuń