piątek, 16 września 2016

Wreszcie na Młocinach !

Czasem nadal jest u mnie tak, że praca jest na pierwszym planie, a ogrody schodzą na drugi. Dzieje się tak parę razy do roku, ale za to przez większość roku mam całkowitą wolność. Dzisiaj ledwie żywa pojechałam na Młociny, ale z każdą godziną pracy w ogrodzie czułam się jak nowo narodzona.

A w ogrodzie oczywiście śmietnik. Po paru dniach nieobecności sterty jabłek, liści no i susza. Na szczęście zimne noce i poranna rosa utrzymują trawnik w super formie, reszta roślin żółknie, ale to już prawo pór roku.






Mnóstwo tych czerwonych jabłuszek na pomarszczonej. Będą fajnie wyglądać na suchych gałązkach w zimie.


Imperata zasycha na końcówkach, ale nadal jej czerwień dominuje


Nowy floks nadal kwitnie


A tu ciekawostka - to kwitnienie Sadźca, który kupiłam jako Sadziec plamisty Atropurpureum. Oczywiście jest to Sadziec plamisty Chocolate i do tego bardzo słabiutka sadzonka. Niestety, nie wszyscy sprzedawcy są rzetelni :-(  Jedyne pocieszenie, że sadziec nawet zakwitł, a może za rok nabierze sił.


A tu moje ciemne rozchodniki - Robustum z kiermaszu ZtŻ 2015 i Aubergine z kiermaszu rok wcześniej.




 
Sprzątałam, podlewałam, gracowałam, znowu podlewałam, grabiłam - zaczął się czas sprzątania, które będzie trwać jeszcze trochę ;-)



5 komentarzy:

  1. Trochę zazdroszczę, bo ja już ponad tydzień działki nie widziałam i nie mam pojęcia, co tam zastanę. Najpierw wykurować się muszę. A roboty mnóstwo - choćby lilie posadzić a róże przesadzić, mieczyki i eukomisy wykopać itd. Dobrze że chociaż deszcze zapowiadają, to podlewać nie będzie trzeba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam, że chorujesz :-( Zdrowia zatem życzę, a działką się martw - teraz poza narastaniem śmieci - niestety - ogrody trwają całkiem nieźle. Na deszcz bym nie liczyła, ale zimne noce są i jest sporo rosy nad ranem. Mój trawnik mokry nawet w południe, ale ziemia, fakt, spieczona na piach. Też myślę o liliach, chociaż do tej pory jakoś ich nie lubiłam.

      Usuń
    2. Miało być oczywiście 'nie martw' ;-))))))

      Usuń
  2. Padało poprzedniej nocy i prawie cały dzisiejszy dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas zero, ani kropli. Wprawdzie pięknie jest, ale ja znowu utknęłam dzisiaj w pracy, a tam podlewać trzeba. Czasem też jest tak, że pada na Młocinach, a w Śródmieściu sucho, może więc jednak ogródek dostał trochę wody. Jutro zobaczę.

      Usuń