wtorek, 18 października 2016

Kolorowy! Biały nigdy!


Natrafiłam niedawno na pomysł pewnej ogrodniczki, by jesienny ogród był biały.  

Dzisiaj kiedy jak zwykle grabiłam liście, podziwiałam bogactwo kolorów polskiej jesieni i zastanawiałam się, jak można by z tego zrezygnować. I wtedy uświadomiłam sobie, że takie ogrody, biało-zielone jesienią są dość powszechne u nas - tuje, chryzantemy i wieczne odpoczywanie naszych bliskich. Tylko nawet tam, bliscy raczej przynoszą kolorowe chryzantemy i róże, by kolorem kwiatów ubarwić te smutne chwile.

A zatem niech trwa kolorowa jesień!  

Do tego, dzięki ostatnim deszczom napojony ogród pozieleniał, drzewa nie gubią liści tak szybko, a wokoło trwa feeria barw.


 Hosty ładnie w tym roku odchodzą.



Bodziszki zazieleniają rabatki



Bluszcz pod Dławiszem ma się coraz lepiej


Trzmielina oskrzydlona kolejny raz, ale wyjątkowo długo trzyma kolorowe liście. W ubiegłym roku obsypały się za szybko i zabrały urodę 'gorejącego' krzewu 






Ostatnie pąki na róży pnącej


A w domu winko pięknie pracuje



A jutro Borków. Powoli wracam do ogrodowej rutyny sprzed nawału pracy i korzystam z - być może - ostatnich w miarę ciepłych dni.

 

2 komentarze:

  1. Krysiu, zobacz moje jabłka - wiesz gdzie...
    Z jakiej ilości winogron nastawilaś winko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są identyczne jak moje. Dzięki Tobie wiem, jakie mam jabłka :-) Są wyjątkowo pyszne i ten ciemny nalot dodaje im urody.
      A winogron był pełen kosz. Nie ważyłam, ale sądzę, że było ok. 5 kilogramów. Na 10 litrowy balon w sam raz. Fermentacja idzie bardzo ładnie, winogrona słodkie bardzo dodałam tylko 1/2 kg cukru i drożdże winiarskie.

      Usuń