niedziela, 1 stycznia 2017

Noworocznie z Młocin


W pierwszy dzień roku wizyta na działce nieodzowna, chociaż pogodowa szarość raczej zachęca do pozostania w czterech ścianach. Po drodze wiedeńskie polki i walce z Wiednia wprawiły mnie w taneczny nastrój, a rozmaite ogrodowe detale jeszcze bardziej nastroiły na wesoło.

To zacznę od noworocznej zagadki dla zaglądających ;-)

Oto co to ?


Kwitnące róże z nadal zielonymi liśćmi w styczniu to jednak jak dla mnie nowość. Sądzę, że zapasy wilgoci są za to odpowiedzialne, a nadchodzące 12 stopniowe mrozy, bardzo w mnie w tym kontekście przerażają.



Pod różami całkiem żywa lawenda 



a wkoło sporo kolorowych plam, w tym plamisty Głogownik ;-) 
Ale on już tak ma.


Kolczasta bestyjka berberysowa ;-)





Mój pierwszy owadzi domek z 2013 roku wyraźnie czuje piętno czasu, ale nadal spełnia swoją funkcję i bardzo mi się podoba w tej spatynowanej wersji.


Do tego chyba znalazłam idealny drewniaczek do Borkowa :-)



Podoba mi się taki początek roku, 
czego i Wam Wszystkim życzę :-)

6 komentarzy:

  1. Noworocznie pozdrawiam. :)
    Zagadka łatwa - to pozostałość po dużym, pięknym i pachnącym kwiecie, który cieszy oczy w czerwcu. Zrobiłaś zdjęcie pękniętych nasienników PIWONII. Nie pamiętam nazwy, ale chyba nabyłaś ją w minionym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Happy New Year! Basiu :-) Dla Ciebie pewnie, że łatwa, bo masz super pamięć i znasz chyba wszystko, co rośnie. Co do nazwy, to miała być Piwonia chińska Red Charm, ale to był bardzo niesolidny sprzedawca i nic się nie zgadzało w roślinach od niego. Piwonia jest 'majtkowa', a zakwitła jednym kwiatem po 3 latach. Druga, co miała być biała 'Baroness Schroeder jeszcze nie zakwitła. Pewnie są hodowane z nasion własnie. Za to liście ma ładne ;-)
      Niech Ci się wiedzie wspaniale w tym Nowym Roku :-)

      Usuń
  2. Nasze ogrody rozpoczynają nowy rok w zieleni :) - mnie to dodaje otuchy - coś w stylu: nigdy nie jest tak zimowo, żeby nie można było znaleźć grama zieleni ;) Wszystkiego dobrego w tym roku! :)

    OdpowiedzUsuń