wtorek, 27 czerwca 2017

Żółto jest :-)


Kolor żółty to zdecydowanie nie jest mój kolor, ale jakoś tak wyszło, że na dzisiaj ogródeczek wszędzie ma coś żółtego ;-) Sama sadziłam, więc powinnam być przygotowana!

Zacznę od Wiciokrzewu zaostrzonego. Posadziłam go by zarósł paskudny słup. Mission accomplished ;-)



Liliowce Stella d'Oro, wiadomo - są żółte


Nadal obficie kwitnie Wiesiołek


Rozkwitła bogato Tojeść kropkowana Aleksander


A lilie nn tuż tuż i też żółte


Trojeść bulwiasta w żółtych pąkach, ale jak się rozwinie to będzie pomarańcz


Są też inne kolory!

Jest niebieski. Lawenda wymarzła, ścięłam ja przy ziemi z zamiarem wykopania, bo to już 4-letnie krzewinki, a ona pokazała co potrafi.


O czerwieni moich róż...


i krwawników (Achillea Red Velvet)też muszę wspomnieć


A! I jeszcze ta czerwień.



Wychodzi na to, że mam ogród żółto-czerwony. Ale jak rozkwitną łany przetacznika Christa, to dopiero będzie kolorowo :-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz