Summer snow i Annabelle zdominowały dzisiaj ogród. Jest biało.
Wkrótce białe Jeżówki
Tawułki Astilbe w tym roku marniutkie - susza je zmordowała, a rosną w pełnym słońcu.
I jeszcze biały chwaścior ;-)
A dla równowagi inne kolory i coraz piękniejszy Przetacznik Christa.
I widoczek na całość, jak zwykle na koniec.
Tydzień bez Borkowa. Praca codziennie, tylko po południami wpadam na Młociny. Ależ mi brak mojej wsi!
Christa piękna! Widocznie podłoże i miejsce jej dopasowały że taka urodziwa.:) Moja przepadła. :(
OdpowiedzUsuńPrzymiotno białe to faktycznie 'chwaścior', opanował już wszystkie kontynenty. Ja go tępię bezlitośnie, chociaż jego zwiewne kwiatki i lekki pokrój mogą pełnić rolę rabatowego wypełniacza.
Christa rośnie teraz w trzech miejscach, bo podzieliłam kępy i wszędzie rośnie i kwitnie równie okazale. A u mnie to wcale nie takie oczywiste, rośliny raczej giną, niż się tak rozrastają. Tajemnice ogrodnictwa ;-)
UsuńA do chwastów mam po Borkowie zupełnie inne podejście - jak roślina ładna, to dlaczego to chwast? Widziałam ostatnio okaz rdestu wężownika sadzony z pietyzmem w ogrodzie. Szkółki go sprzedają, a w sumie to przecież tez chwast.
U Ciebie już duże liliowce w kwiatach, a u mnie ledwie pąki mają. Na szczęście teraz po deszczach ogród odżył.