Nie mam, bo w sumie nic nowego. Ogród trwa pomimo suszy, upału i moich zbyt rzadkich wizyt. A że sierpień niemal w połowie to i prace głównie porządkowe. Kosiłam, grabił, przycinałam.... etc. Każdy, kto ma ogród zna to na pamięć.
I kolejne metry sześcienne wody wylane.
Ale kiedy po 6 godzinach pracy zrobiłam foto-obchód Młocin, byłam całkiem usatysfakcjonowana tym co zarejestrowałam. Oczywiście zawsze może być lepiej, a ja oglądając zdjęcia perfekcyjnie prowadzonych ogrodów wiem, że to moje Himalaje i raczej ich nigdy nie zdobędę ;-)
A zatem dzisiejszy rejestr.
Daję radę dwóm ogrodom!
Jutro Borków i ciąg dalszy prac z pracownikami. Trochę się boję ;-)
Ja jestem zachwycona - ogród wygląda na kochany :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :-) Taki własnie jest i dlatego mam dwa, chociaż czasem ciężko to pogodzić.
Usuń