Nie tylko dlatego, że od jutra praca i mało czasu na ogrody.
Jest coś w klimacie ogrodów bardzo jesiennego.
Wczoraj myślałam, że to tylko tam na wsi, ale dzisiaj czułam to samo tutaj na Młocinach.
Dzień oczywiście przepiękny, do tego światło było dzisiaj tak magiczne, że ogródeczek wydawał mi się wprost zaczarowany, piękny w każdym miejscu. Nie wiem, czy potrafiłam uchwycić to na dzisiejszej foto-relacji, ale wiem, że ja widzę inaczej. Bo to mój ukochany kawałeczek ziemi, gdzie było mi dane odnaleźć nową pasję, nowe widzenie życia i świata.
To tylko mały ogródeczek w ROD, ale to nie ma znaczenia, bo tak jak wiele razy pisałam, kiedy tu wchodzę, to za mną zostaje wszystko inne. Jestem wśród roślin, natury, jej piękna, jej siły i mogę współtworzyć nowe obrazy zieloności.
No to zapraszam na wędrówkę po 185 metrach na koniec sezonu ;-)
Piękne...
OdpowiedzUsuńNie to jest piękne, co jest piękne, ale to co się komu podoba ;-)))))
UsuńDziękuję i pozdrawiam.