Za oknem szarość i mgła.... a tu ogródeczek cały w kolorach. Nie pamiętam kiedy w drugiej połowie listopada było tak wiele życia w ogrodzie.
Nadal porządki, nowe liście opadły, nawiał nowe wiatr, a zatem grabienie parogodzinne, ale tez 'trzepanie' szmaragdów udało mi się zrobić. Bardzo pilnuję by o tym pamiętać i co jesień czyszczę moje tuje z tego wewnętrznego suszu.
Tak to wygląda przed czyszczeniem
Tak po czyszczeniu
A to jest efekt oczyszczenia tylko jednej tui. Jest tego suszu naprawdę dużo i nie mam wątpliwości, że tujkom lepiej bez takiego obciążenia. Nie jest to efekt żadnej choroby, to tylko brak dostępu światła i naturalne zamieranie nadmiaru gałązek.
Trzcinniki gotowe na zimę
A to taki akcent kolorystyczny na koniec ;-)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz