czwartek, 18 stycznia 2018

Zimowy epizod


O zimie w tym roku trudno mówić. Raczej mamy zimowy epizod, a za kilka dni temperatury znowu dodatnie. Ale śnieg jeszcze leży i wszystko od razu wygląda piekniej. Pojechałam uwiecznić tegoroczny ogródeczek pod śniegiem i sprawdzić, czy te parę mroźnych nocy pozostawiło jakieś niepożądane ślady. 

Ogródeczek znowu mnie zaskoczył, sporo zieleni, kolorów, a w słońcu które akurat wyszło, wyglądał wręcz wiosennie.

Spodziewałam się smętnie zwieszonych, zmarzniętych liści róż, a tu zieleń żywa, pąki nadal gotowe dalej się rozwijać.



Berberysy zielone, a w poprzednich latach, szczególnie Berberysy Juliany potrafiły bardzo silnie przemarznąć.



Śnieguliczki zabawnie wyglądają na tle śniegu





Na pędach róż wielokwiatowych widać pąki, pędu zielone



Na bylinowej nadal zielone budleje





Na furteczce zamiast wianka plątanina wszystkiego


A w domu marketowe pierwiosnki. Za parę tygodni pójdą do ogródeczka.


Albo na taras. Ten posadzony rok temu wśród traw, uparcie kwitnie.


Towarzyszy mu rozchodnik biały. Posadzony w maju ubiegłego roku jeszcze się zbytnio nie rozrósł, może w tym roku będzie zielony dywanik.


Jutro Borków, chyba że zapowiadane zawieje i wichury mi w tym przeszkodzą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz