Braku deszczu jeszcze nie widać w Borkowie, ale tu na stołecznych Młocinach, to jest aż smutne. Szara sucha ziemia, w dodatku nadal nie jest włączona woda. Podlałam dzisiaj odrobinę przywiezioną wodą, ale to jest jak podlewanie pustyni. W prognozach pogody deszczu raczej nie widać. Nie podoba mi się taka zmiana klimatu.
Natura walczy, wszystko rośnie, a ja od 18 kwietnia zaczynam lanie wody, bo już będzie w kranach. Tyle że, jak wszyscy ogrodnicy wiedzą, deszczu nie zastąpię.
Obrazki z dzisiaj :-)
Basiu, tu rośnie Twoja hosta
Oj, ciężkie jest życie ogrodnika :-)
A dzisiaj od rana śnieg !
OdpowiedzUsuńDobry i śnieg, przynajmniej jest trochę wilgoci.
I u mnie śnieg. :(
OdpowiedzUsuńNa szczęście niegroźne te opady, temperatury raczej w normie, nie obawiam się o rośliny.
Usuń