niedziela, 21 lipca 2019

Osiem lat


I tak kolejny rok minął, a że jutro 22 lipca to mam rocznicę objęcia działki w ROD 'Huta Warszawa'. Piszę objęcia, bo jej nie kupiłam, tylko dostałam prawo do doprowadzenia wysypiska śmieci na 185 metrach  kwadratowych do stanu działki ogrodowej. Wysypiska jakie powstało po budowie Mostu Północnego i częściowej aneksji działek pod budowę. To co zostało, było do wzięcia za darmo - trochę na zasadzie domów za złotówkę w Szwajcarii - weź, ale zainwestuj i zrób porządek.

Tradycyjnie zatem przypominam, co objęłam w posiadanie ;-)







Dzisiaj po 8 latach zastanawiam się, czy gdybym ponownie stanęła przed takim zadaniem, byłabym gotowa podjąć się czyszczenia tych stajni Augiasza?

Chyba jednak już nie, ale wtedy moja potrzeba posiadania ogrodu była tak silna, że nic mnie nie zniechęcało. No i miałam 8 lat mniej, a to na tym etapie życia stanowi kolosalna różnicę.

Na pewno za mną 8 wspaniałych lat z ogródeczkiem, który raz lepiej, raz gorzej, ale jednak powoli stawał się zagospodarowanym miejscem pełnym roślin, wspaniałą zieloną oazą, inspiracją do powstania Borkowa. Bez zasmakowania sztuki ogrodnictwa tu na Młocinach, nigdy nie zdecydowałabym się na wyzwanie, jakim jest ta wiejska działka.

Jak widać, moje bogate życia stawia mnie zawsze przed kolejnymi wyzwaniami, nic nie przychodzi łatwo, a to co mam, to zawsze efekt tylko mojej własnej bardzo ciężkiej pracy.

Ogródeczek dzisiaj zachwycił liliami.



 Jest coraz bardziej zielono. Codziennie pada.



Wbrew moim czarnym przewidywaniom będą jednak jakieś jabłka ;-)



A za oknem znowu czarne burzowe chmury. To w Warszawie, bo w Borkowie już znowu leje!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz