Zapamiętałam ten rok na Młocinach jako wyjątkowo brzydki i nieudany, głównie z powodu upału i suszy, a w efekcie straty wielu roślin i wypalonego, zniszczonego trawnika. Ale wspominać lubię, to zaczęłam przeglądać zdjęcia. I jestem zaskoczona ;-)
Miesiąc po miesiącu 2019.
Styczeń
Luty
Marzec
Kwiecień
Maj
Czerwiec
Lipiec
Sierpień
Wrzesień
Październik
Listopad
Grudzień
















Cudowna fotorelacja. Piękny ogródeczek. Pozdrawiam Ela
OdpowiedzUsuńWOW! Dziękuję. Zastanawiałam się, czy ktokolwiek da radę to obejrzeć. To jednak blisko setka zdjęć, ale jakoś żal mi było pominąć niektóre obrazy z końca wiosny i początku lata. Było wtedy jeszcze tak bujnie i zielono, zanim nadeszła susza i upały.
UsuńUdanego Dwudziestego!
Przepiękny był ten Twój rok 2019 na Młocinach.
OdpowiedzUsuńI to naprawdę na 175-ciu metrach kwadratowych???
Wszystkie zdjęcia obejrzałam z zachwytem.
Zyczę sukcesów w nowym roku.
Dziękuję za wizytę i miłe słowa. Znam Twojego bloga, podczytuję :-)
UsuńBardzo ciekawie i pracowicie opisujesz nasze miasto.
Działeczka jest malutka, a po odjęciu części zajmowanej przez domeczek, ścieżki i zakątek ze stołem ogrodowym, to chyba jest tylko sto metrów. Ten rok był chyba najgorszy w historii ogródeczka. Z powodu suszy padło wiele bylin. Może wrócą w tym roku.
Wspaniałego Dwudziestego Tobie!
Wiosna i początek lata były piękne. I gdyby nie ten podsuszony lekko trawnik można powiedzieć, że rok nie był taki zły. Jednak rośliny potrafią sobie radzić w skrajnych warunkach. Trochę żal tego co wypadło, ale trzeba mieć nadzieję, że się odrodzi. Najlepiej sadzić to, co w nawet ekstremalnych warunkach daje sobie radę, wtedy rozczarowań będzie mniej, albo wcale.
OdpowiedzUsuńTego Ci, Krysiu, w tym, jak to piszesz - 'dwudziestym" - życzę. Także zdrówka!
Tak jak napisałam, przeglądając zdjęcia, byłam zaskoczona. I masz rację, gdyby nie trawnik to w ogóle byłoby jako tako. Czeka mnie całkowita renowacja trawnika, na szczęście mam go tutaj niewiele.
UsuńRośliny rzeczywiście potrafią 'myśleć' ;-) Czasem za nas, bo pomimo zdobytej wiedzy i doświadczenia, często kuszą urodą tak, że sadzę nie to co powinnam, nie tam gdzie powinnam. Ale kto tego nie robi!
A czasem jest tak, że ku zaskoczeniu właśnie rosną wspaniale, wbrew zaleceniom. Albo odwrotnie.
Mam już zestaw, który wiem, że da radę na Młocinach. Tak więc mój Dwudziesty na Młocinach to nowy trawnik i mnożenie roślin, które się sprawdziły. Np trojeść bulwiasta, ubiorek wiecznie zielony, floksy, rozchodniki, hosty, trzcinniki, kosmatka śnieżna, bodziszki oczywiście. Przy tych krzewach które już są, jeśli tylko zwiększę liczbę wymienionych roślin, ogródek będzie kolorowy jak dywanik ;-)