środa, 12 marca 2014

Borków

Po pierwszym dniu spędzonym z łopatą, sekatorem, grabiami i czym się tylko da na tych moich nowych 1200 metrach wiem, że to jest moje miejsce na ziemi. 
Pracowałam cały dzień, nie widziałam ani jednej osoby w pobliżu, a jednocześnie bliskość domostw w zasięgu wzroku daje poczucie bezpieczeństwa.
Po lewej lasek brzozowy, dookoła zielone łąki, no i to szemranie strumyka, śpiew ptaków, poza tym błoga cisza. Rajskie miejsce, do którego bezkolizyjnie dojeżdżam w 40 minut. 

Dzisiaj prace porządkowe, głównie czyszczenie brzegów strumyka z tych wieloletnich złogów, suchych traw, patyków naniesionych przez wodę i bobry. Jest jako tako, ale sił nie starczyło, by doprowadzić ten brzeg do zadowalającego stanu.


Kopałam też dzisiaj wzdłuż granicy działki, chyba posadzę tu kosodrzewinę. Taki rowek i tyle kamieni!



Rośnie tu wszędzie na dziko mnóstwo bardzo ciekawych roślin, nie znam ich jeszcze, ale są ładne wykopuję i przesadzam na razie nad strumyk.

Nad samym strumieniem, po usunięciu tych stert suchych traw odsłoniłam też mnóstwo rozmaitych ciekawych roślinek. Aż się nie mogę doczekać, żeby zobaczyć te dziką naturę w rozkwicie. Oczywiście nad strumieniem mam zamiar zachować pas około 5 metrów szerokości z niemal nienaruszonym naturalnym stanem roślin. Wyżej, powstanie część ogrodowa z domkiem i stawem. Zarys mam już w głowie, ale jeszcze nad tym będę myśleć i dokładnie planować.

Czeka mnie niezwykle pracowite wiosna i lato, ale to właśnie lubię najbardziej.

2 komentarze:

  1. Krysiu, odkryłam Twoje kolejne wcielenie! Jaki raj na ziemi sobie zakupiłaś. Po prostu zazdroszczę. Zaraz mi się zachciało czegoś podobnego. Czy takie działki (to jest działka rolna czy budowlana) w tamtej okolicy są w roządnej cenie?
    Ciekawa jestem jaki będzie Twój ogród. Ta woda to Twoja osobista rzeczka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewo, sama nie wierzę, że to mam! Ta rzeczka, a właściwie strumień - zresztą dopływ Świdra - jest mój, moje są też w nim bobry ;-)
    Co do cen - nie wiem jak długo, mnie jeszcze udało się kupić w bardzo rozsądnej cenie, ale lada dzień obecnie rolne działki będą rekreacyjnymi i wtedy to już ceny będą bez sensu.
    A mój ogród ma być wiejski. Po prostu. Z drewnianym płotem.

    OdpowiedzUsuń