poniedziałek, 19 maja 2014

Co nowego?

Dzisiaj stołeczna działka ma pierwszeństwo, bo od jutra Borków i płot w Borkowie będą pochłaniały moją uwagę i czas. Wcześniej z pracy, by zdążyć przed jakby wiszącym w powietrzu deszczem i od razu uruchomienie kosiarki, bo trawa zaczynała sięgać kolan. Może jeszcze nie aż tak źle, ale tak zarośniętego trawnika jeszcze nie miałam w swojej ogrodowej historii. 

Wszystko za sprawą zaklinowanego ostrza w kosiarce. Nikt nie dawał rady go odkręcić, a ostrzyć trzeba, inaczej trawa poszarpana i koszenie daje żałosne efekty. Kolejne sąsiedzkie próby pomocy nie zdały się na nic, zawiezienie kosiarki w całości do Pana 'złotej rączki' skończyło się pokaleczeniem tejże, dopiero warsztat samochodowy i pneumatyczny sprzęt dały radę.

Ogromna różnica kosić trawnik 5-cio dniowy, a trawnik 14-to dniowy! Ciężka praca, do tego ogromna ilość skoszonej trawy. Kompostownik pełny, muszę wywozić. Do tego po skoszeniu przy korzeniach trawnik jest bardzo suchy, bez natychmiastowego podlewania po koszeniu, trawnik zmienia się w suche rżysko. Nastawiłam deszczownice i kiedy odjeżdżałam trawnik już nie straszył. 

I dzisiejsze nowości. Czarna Rudbekia ma całkiem spore pąki.


Piaskowiec górski dołączył w kwitnieniu do Zawciągu


Kosmatka śnieżna (Luzula Nivea) pokazuje dlaczego jest śnieżna



Za dużo tu kolorów! Ciemne krzewuszki kwitną, Hakone się żółcą, Azalia ma wielkie żółte kwiaty, Obsydian też zaczyna kwitnąć, na szczęście Bodziszki głównie się zielenią.


Mój pierwszy rododendronowy kwiat!


I pierwsze kwitnienie Dławisza. Te kwiaty są bardzo niepozorne, ale potem zimą będa owoce, które zdobią i które są pokarmem dla ptaków.


Też pierwsze tak obfite kwitnienie Ogników


Wilczomlecz groszkowy też szykuje się do kwitnienia. To ten najwyższy, dołem te żółte, to kwiaty Migdałolistnego w wersji Rubrum.


No i kolejne pierwsze kwitnienie! Pierwszy pąk na Rodgersji kasztanowcolistnej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz