czwartek, 23 października 2014

Ależ zimno!

Z trudem wierzyłam wskazaniom termometru w samochodzie dzisiaj rano. Wczoraj jeszcze 14 stopni, dzisiaj 4 i do tego naprawdę przenikliwe zimno. Pomimo to pojechałam na Młociny, bo wiem, ile tam nadal liści czeka na uprzątniecie i wobec mrozów konieczność wykopania kłączy pacioreczników.

Łyso i pustawo, smutno i jesiennie, do tego zimno takie, że grabiały mi ręce. Definitywny koniec sezonu, aż żal, ale będzie więcej czasy na inne przyjemności. Może wreszcie wyskoczę na parę dni w świat? Z perspektywą podróży w ciekawe miejsce, jesienno-zimowe nastroje wcale nie są szare. 

Zobaczę, ale póki co parę zdjęć z dzisiaj, kiedy wyszło słonko.

Tu, za murkiem Hortensja dębolistna, ale w tym roku jej przebarwienia nie są tak spektakularne jak rok temu.


Pigwa nie traci liści, tylko staje się coraz bardziej kolorowa


No i moja iglaczkowa rabatka ze świerkiem cudakiem cieszy oczy


Uciekłam, jak tylko skończyłam prace, bo zimno szczypało, długo jeszcze w samochodzie nie mogłam się rozgrzać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz