Pracowałam dzisiaj w ogrodzie. Kilka godzin!
Jeszcze rano narzekałam, że nic w ogrodzie robić nie można i pogoda sprawiła mi niespodziankę. W temperaturze 15 stopni w słońcu grabiłam, zbierałam naniesione przez wiatr śmiecie, aż rabatki pojaśniały a ja dostałam bąbli na rękach od grabi. Jednak odwykłam! Ale bąble to sama przyjemność biorąc pod uwagę jak cudownie był popracować fizycznie na świeżym powietrzu, w ciszy, wśród moich roślin.
Kilka godzin aż zrobiło się szaro, zdjęcia niezbyt udane, bo na dodatek zostawiłam aparat w samochodzie i pseudo fotki są z komórki. Nic to, to i tak tylko dokumentacja.
Pod różami lawenda i rozchodniki nadal jeszcze nie straszą ;-)
Iwa w pąkach
Trawki i malutki rodek
Kostrzewa zielenieje
Trzcinnik także, a ja zastanawiam się, jak go zetnę na wiosnę, skoro ma tyle nowych zielonych pędów
Hortensja pnąca jak zwykle w pąkach i wiem, że nawet najbardziej srogi mróz nic jej nie zrobi
No i krokusy, jedyne z cebulowych, które już wyszły z ziemi. Fotka okropna ;-)
Wygrabiłam też solidnie cały trawnik. Trawnik wysechł, można bez problemu po nim chodzić, a jeśli spadnie jeszcze śnieg, to lepiej było zgrabić ten cały śmietnik nawiany przez wichurę. Do tego wygrabiłam parę wiader sianka, dzięki czemu trawnik natleniony i żadna pleśń pośniegowa mu nie straszna jakby co.
Bardzo polecam grabienie trawników w takim czasie jak teraz. Nawet teraz od razu zrobił się zieloniutki, a był lekko szaro-żółtawy. Ciężka to praca, bo trzeba wachlarzowymi grabiami pracować na tyle silnie, by jak najwięcej suchego podłoża (podszerstka, jak u sznaucerów) usunąć. Efekt natychmiastowy.








Typowe przedwiośnie. Kostrzewa śliczna, hortensji pnącej zazdroszczę trochę...
OdpowiedzUsuńNie uważasz, że ten malutki rh ma zbyt żółte liście? Chyba w jadłospisie czegoś mu brakuje. :(
Dziękuję za pochwałę kostrzewy, a hortensje posadź, bo to śliczne i trwałe pnącze. A ten mój rh to taka mizerota od początku, już go przesadzałam, fusy z kawy dostaje, poza tym to marne zdjęcie, ta komórka zmienia kolory.
Usuń