Dzisiaj raczej mało wiosennie. Mroźne noce, znowu mało słońca, przyroda śpi a w ogrodach nieciekawie. Do tego wokół wojny, pożary, protesty, jakoś czasem trudno znaleźć powody do radości.
Jednak - jak zawsze - po dotarciu do mojego młocińskiego kawałka ziemi od razu miałam ochotę na uśmiech. I to mnie ratuje przed utratą wiary w sens tego wszystkiego, nawet pomimo tego, że ogród marnie teraz wygląda. Taka pora roku i prawo natury, ale smutny to widok. Toteż pochodziłam wokół rabat i stwierdziwszy, że nic tu po mnie, zrobiłam kilka zdjęć i wróciłam do domu.
Jednak - jak zawsze - po dotarciu do mojego młocińskiego kawałka ziemi od razu miałam ochotę na uśmiech. I to mnie ratuje przed utratą wiary w sens tego wszystkiego, nawet pomimo tego, że ogród marnie teraz wygląda. Taka pora roku i prawo natury, ale smutny to widok. Toteż pochodziłam wokół rabat i stwierdziwszy, że nic tu po mnie, zrobiłam kilka zdjęć i wróciłam do domu.
Dzisiejsze zdjęcia i obserwacje.
Berberysowa. Myślę, że mix zimozielonych berberysów z tymi suchulcami, to dobre rozwiązanie. Zimą ta rabata zawsze ma sporo koloru, a kolczaste, nagie pędy wśród zielonych i czerwonych pędów całkiem ładnie współgrają.
Rokitniki
Moja 'kompozycja' ze słupem ;-)
Pozostawione w ziemi niezimujące trawy (Carex phyllocephala 'Sparkler'). Jeszcze nie wiem, czy przetrwały.
Miskanty nadal ładne, chociaż suche jak pieprz, a brązowe Carexy niemal bez zmian.
Głogownik jak zwykle w kropki, ale z nowymi pąkami.
Rozplenice w opłakanym stanie. Czas wycinać, tylko zimno i jakoś nie mogę się zabrać za ogrodowe porządki.
A tu całkiem ładnie...
Oj przydałoby się ciepło, bo na ogrodowe porządki czas, ale nie zdobyłam się dzisiaj na to. Poza tym to smutny tydzień. Dwie rocznice, obie nastrajają refleksyjnie i nieco gaszą radość z życia. 17 i 21 lutego, daty rozstania z Matką i Grinem. Czy można stawiać je obok siebie? Nie wiem czy można, ale ja pamiętam obie, tylko od pierwszej dzieli mnie 18 lat, a od drugiej tylko jeden rok. I ta druga jest o wiele bardziej trudna.
A we śnie chodziłam dzisiaj po domu i szukałam, gdzie też podział się ten pies...















Krysiu, jeśli dobrze pamiętam, to masz winorośl. Cięłaś ją już?
OdpowiedzUsuńTurzyce Bronzita wyglądają bardzo ładnie. Stipa również. Wszystko wskazuje na to, że przetrwała zimę w całkiem dobrej kondycji. A może nawet się rozsiała?
Mam winorośl i to całkiem sporo, jak na te 185 m ;-) Tnę ją porządnie późną jesienią. Robię tak od 3 sezonów z bardzo dobrym rezultatem. Na wiosnę, przy obecnych zimach winorośl szybko zaczyna żyć i łatwo spóźnić się z cięciem. A wtedy łozy płaczą.
UsuńMoja Turzyca to Buchanani. One są bardzo podobne, tylko Bronzita jest chyba bardziej miękka, przewieszająca się. bardzo polecam tę trawę, znaczy Buchanani.