piątek, 27 marca 2015

Deszcz, burza, ulewa

Trzeba przyznać, że pogoda urozmaicona ostatnio. Niby to taka pora, ale gwałtowność zmian nie jest chyba typowa dla naszego klimatu. Trzeba się przyzwyczaić, a poza tym jest z czego się cieszyć. Ulewa była naprawdę intensywna, a że nadal było ciepło przyroda od razu odżyła. Wystarczy porównać dzisiejsze zdjęcia i te sprzed dwóch dni.










Jeszcze nadal pustawo, ale niemal w każdym miejscu wystają mniejsze lub większe zielone kły. Aż się sama dziwię, ile ja mam tych roślin.

A pogoda? Po południu niezwykle szybko zaczęło robić się bardzo zimno. Przez 15 minut, kiedy wracałam samochodem do domu, temperatura spadła z 16 do 12 stopni, zrobiło się szaro i smutno. A dzień zaczął się tak pięknie! Stare przysłowie mówi - nie chwal dnia przed zachodem słońca - i choć ma wiele znaczeń i dalszy ciąg, dzisiaj wyjątkowo pasuje po prostu do dnia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz