czwartek, 28 maja 2015

Mój ukochany ogródek ;-)

Ukochany ogródek na Młocinach i łąki w Borkowie za którymi tęsknię bezustannie, bo jestem tam zbyt rzadko, ale i tak znowu nic mi do szczęścia nie brakuje ;-) 

A Młociny tak zielone i bujne, że nawet koszenie trawy jest mniej paskudne, jak się patrzy na te zielone ściany ;-) Kosić nie lubiłam nigdy, a po porażeniu prądem w ubiegłym roku - z własnej winy - każde koszenie to dla mnie ogromny stres. Teraz zawsze koszę w odpowiednim obuwiu, rękawiczkach i bardzo uważam gdzie jest przewód od kosiarki.  A zatem kosiłam, przycinałam i po prostu cieszyłam oczy moim ogrodem.

Mam nadzieję, że zaglądającym też się spodoba ;-)























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz