Co robi ogrodnik w październiku?
Grabi liście oczywiście ;-) Kolejne 3 wory wywiezione i 5 godzin czyszczenia ogrodu, ale kiedy odjeżdżałam ogródek był śliczniutki. Szczególnie jestem zadowolona z mojej dławiszowej ściany - dławisz łysy, ale rabatka pod nim coraz piękniej porasta bluszczem, głogownik teraz widoczny, a i bluszczowa ściana coraz szersza.
Ta mieszanka bluszczu i dławisza to trochę przypadek, ale teraz podoba mi się ta zmiana dekoracji na jesieni. Kiedy dławisz traci liście, pojawia się bluszczowa ściana. Do tego bluszcz powoli wypełni rabaty wzdłuż ogrodzenia, gdzie rośnie dławisz, bo tam nawet trawy z trudem rosną. Korzenie dławisza wypełniają ziemie skutecznie. tylko bluszcz nic sobie z tego nie robi.
Moja ukochana kolorowa rabatka :-)
Widoczki też ulubione, nic tu nowego, ale po prostu jest.
Ledwie żyję, a jutro do pracy. Dam radę, tylko pewnie będę obolała od wielogodzinnego grabienia.
Do poniedziałku ogródeczku :-)












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz