Dzisiaj mój w miarę wolny dzień - od komputera prawie nie odchodzę - pogoda śliczna, pojechałam na Młociny.
Pojechałam tak tylko kontrolnie. Ale jak już się tam znalazłam, nabrałam ochoty na wiosenne porządki. Trzy godziny czyszczenia rabat, grabienia trawnika, wielki wór śmieci, a wyglądało, że właściwie nic nie ma do roboty ;-)
Oj jak mi brakowało tej fizycznej pracy, tego kontaktu z ziemią i roślinami. A do tego tyle oznak nowego życia, że przecież nie sposób, by krokusy, tulipany, czosnki wyrastały na zaśmieconych rabatach.
No to wysprzątałam, ale szczerze powiem, że na zdjęciach tego chyba nie widać ;-)
Ale nowe życie widać!
Kanty straszliwie zarosły. Wkrótce się za nie zabiorę. Bentley w domu czeka ;-)
Trawnik jeszcze zimowy, ale wygrabiłam dzisiaj mnóstwo siana, wkrótce się zazieleni.








Witaj Krysiu,
OdpowiedzUsuńja przed ostatnim ochłodzeniem również popracowałam na działeczce. Od sąsiada naleciało tak dużo liści, że też miałam co grabić. Rozsypałam również nawozy na trawniku, zawsze dokarmiam go z ostatnim śniegiem, tak poradził mi ogrodnik miejski.
A oznaki wiosny na takim samym etapie jak u Ciebie. Z ziemi wychodzą żółtymi kwiatuszkami ranniki i to jest urocze.
Słupek rtęci wskazywał już 18 stopni, przewietrzyłam pomieszczenia w altance.
Twoja trawa wygląda na gęstą u mnie jakoś troszkę ziemia przebija, dosiewki nie chcą u mnie wschodzić.
Jutro zawieszę trzecią budkę lęgową dla ptaszków.
Pozdrawiam, życzę dalszych oznak wiosennych i miłego pobytu na działeczce.
Krysia
Nieporządni sąsiedzi ;-) Skąd ja to znam! Przyznam szczerze, że nie słyszałam o nawożeniu trawnika tak wcześnie, ale wtedy jest sporo wilgoci, może to i metoda. Tylko czy nawóz działa przy niskich temperaturach? Ja nie nawożę trawnika, tylko dwa razy do roku rozsypuję kompost, bardzo często grabię trawnik, czasem bardzo ostrymi grabiami - taka mała wertykulacja;-)
UsuńDosiewki robię na ostro wygrabioną trawę i po dosypaniu kompostu, potem mocno podlewam.
Nie mam w ogóle budek dla ptaków - czas to naprawić.
Tobie też wspaniałego czasu na działce życzę :-)
Powiedziano mi, że nawóz rozkłada się powoli, rolnicy pod uprawy wiosenne rozsiewają nawozy długodziałające już jesienią. Na trawnik najczęściej stosuję w marcu, na ostatni śnieg. W tym roku jest raczej już po zimie. Musi się rozpuścić i dotrzeć do korzenia a to długo trwa. W późniejszym okresie, kiedy już chodzimy po trawniku a zwłaszcza dzieci nie chciała bym tam już chemii. Kompost mam, ale używam go w warzywniku i pod truskawki, poziomki, porzeczki, borówki. Ja w sezonie letnim gotuję na działce więc świeża zielenina się przydaje, a poziomki i inne dla dzieci.
OdpowiedzUsuńSpróbuję zastosować kompost przy dosiewce. Nasz trawnik jest bardzo intensywnie użytkowany jest mu trudniej odnowić się. Miał dużo koniczynki, stokrotek i mleczy. Taki zastaliśmy po kupieniu działki. Teraz jest czysty ale jeszcze troszkę słaby. Wiosną i późna jesienią pojawiają się w nim dziurki i takie mini kopczyki w tych miejscach trawy brak. Może wychodzą z niego dżdżownice, no nie wiem. Ja myślałam, że to pędraki, pytałam ogrodnika. twierdzi, że byłaby zółta trawa plackami. Polecał mi nicienie, ale ja tego nigdy nie zastosuję.
Krysiu, Budki lęgowe polecam, takie najprostsze. Ptaki nie lubią kolorowych lakierów i wymyślnych kształtów. Bardzo przyjemnie jest obserwować ptaszki budujące gniazda, karmiące pisklęta. A robaczki zbierają z drzewa na którym umieszczona jest budka.
Dzisiaj też byłam na działce. Posiedziałam na tarasie i musiałam wracać do wnucząt, ponieważ młodzi szli do kina.
Trawnik to wieczna praca i wieczny kłopot ;-) Wielu rezygnuje z trawnika, taka teraz moda. A co do chemii - u mnie nie ma jej w ogóle. Gnojówki, kompost, obornik i raczej wystarcza.
OdpowiedzUsuńBudki dla ptaków muszą być naturalne, to oczywiste, ja zresztą mam zamiar sama sklecić ze dwie. Lubię takie proste stolarstwo.
:-)