Tylko ;-)
W bezpośrednim kontakcie jednak zimno, ale dzień słoneczny od rana, wyruszyłam szukać wiosny w ogródeczku.
Widok ogólny raczej jeszcze nieciekawy. Szarawo, śniegu resztki, ale kilka zielonych plam znalazłam.
Runianka japońska kwitnie
Ubiorek zielony bo wiecznie zielony ;-)
Berberys Juliany nie przemarzł. Jeszcze!
Jytte zwykle taki zimą. Bardzo go lubię pomimo strasznych kolców.
No a tu wiosna w pełni. Hiacynty wyłażą, ale czy dobrze robią? Niby w perspektywie mrozu nie ma, ale pamiętam marzec 2018. Róże, bzy też w pakach. Oby tak już zostało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz