Ogródeczek pod śniegiem. Świerk króluje.
Zawsze mnie zdumiewa to drzewo, bo posadziłam jakieś rachityczne nic w 2012 roku ;-)
Śnieg pokazuje/obnaża ;-) ogrodowe założenia. Ta struktura mnie zadowala. Oczywiście bez zielonego ekranu akustycznego. Za nim Most Północny. To wszystko razem i wisząca na ogrodem likwidacja spowodowały, że powstał Borków. Bez ogrodu nie ma już dla mnie życia ;-)
Wiciokrzew zaostrzony - bestia zimoodporna!
Róże w opakowaniu śniegiem ;-)
Ogólne śnieżne widoczki. Nie będę ukrywać, że bardzo je lubię i dopóki ogrody będą, będą i moje Młociny.
Plan zagospodarowania przewiduje tu zabudowę wielomieszkaniową, więc to jest tylko kwestia czasu, kiedy ogrody pójdą pod łopaty koparek. Mam nadzieję, że tego nie dożyję, bo ból niszczonego ogrodu i tak pewnie by mi zabił. No smutny akcent, ale samo życie.









Tworzenie ogrodu to jak rzeźbienie, malowanie przestrzenne. Twórca oddaje mu czas i serce. Nie dziwię się smutkowi na myśl że go utracisz.
OdpowiedzUsuńTak właśnie jest. Zawsze kiedy dodaję nowy element ogrodu, nowe krzewy, drzewa sprawdzam jak się będzie komponowało, czy nie będzie bałaganu optycznego. Przywiązuję się bardzo do każdej rośliny. Może jednak nie doczekam likwidacji ROD, chociaż ogrody działkowe w stolicy w większości są zagrożone.
UsuńSzkoda będzie, taki piękny ogród. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMoże tego nie doczekam, i tu akurat w sensie pozytywnym. Losy ROD-ów w wielkich miastach chyba są jednak przesądzone. Przynajmniej te, w ruchliwych centrach miast. Tam gdzie mieszkam - Śródmieście Warszawy - są dwa ogrody działkowe. Obok ruchliwa arteria na wschód, dworzec Gdański, czy to jest miejsce na np. gród warzywny? I tak zostały z nich dwa wąskie paski, bardzo smutny widok.
OdpowiedzUsuńAle pięknie się prezentuje Twój ogród w śniegu. u mnie nie ma go wcale i tęsknię trochę z nimi.Chociaż przyznaję lubię jak jest ciepło. Ale jak czytam dalej Twój wpis to aż nie chce mi się wierzyć, Twój ogród idzie na zniszczenie?! Ale to przykro... Niestety ale developerzy nie patrzą na to co jest tylko na pieniądze i ciągle budują i budują :( Dobrze, że aktualnie Rośliny trochę zasłoniły tą okropną zieloną ścianę. W podziwie jestem dla wytrzymałych Twoich róż- oprószone śniegiem wyglądają bajecznie! Wiciokrzewy to naprawdę mega mocne rośliny prawie jak bluszcze :D
OdpowiedzUsuńŚnieg jest oczywiście piękny, ale w nadmiarze staje się jednak męczący. Teraz jest brudny, zalega na poboczach, z urody tych pierwszych dni już nic nie ma.
UsuńTak jak napisałam - nie wiem kiedy to będzie to zniszczenie, ale będzie. A ta okropna zielona ściana jest bardziej nawet niż okropna :-( Ja jej po prostu nie znoszę.
Wiciokrzewy nie wszystkie są takie mocne. U mnie parę nie dało rady. Ale ten zimozielony, wiciokrzew zaostrzony jest rzeczywiście niezniszczalny. Posadziłam dwa w Borkowie i już dają radę, a tam warunki jednak ekstremalne.