piątek, 28 kwietnia 2017

W deszczu, ale w ogrodzie!


Strach z domu wyjść, a o ogrodzie można zapomnieć!

Tylko że się nie da. Pojechałam, pochodziłam wśród moich zieloności. Wprawdzie pod parasolem, ale jakoś od razu lepiej, bo za oknem to tylko ta szarość...

A zieleń bujna, soczysta, trawnik modry dywan, tulipany jak zaklęte stoją w pąkach niezmienne od wielu już dni. No to zapraszam na spacer po tych moich zielonościach :-)
























sobota, 15 kwietnia 2017

W słońcu ! na Młocinach


Parę godzin słońca. Aż trudno uwierzyć, ale było :-)

Nacieszyłam się wiosennymi widokami, uwieczniłam fotograficznie kolejny wiosenny dzień na Młocinach i z koszem gałązek wróciłam świętować.


A ogród tak kolorowy, jak nie mój ;-)










Wszystko rośnie






Jedna róż pnących odbija od korzeni. Inne jeszcze nie, ale daję im czas.


Ogólnie zielono





WESOŁYCH ! 😊😊




wtorek, 11 kwietnia 2017

Tylko zdjęcia



... bo opis jest tutaj.

Blogi mi się pomieszały ;-)













Jutro jeśli tylko nie będzie padać, jadę kosić trawę.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Bardzo dziwny kwiecień


Trochę w biegu, bo po pracy wpadłam na Młociny dokończyć cięcie zmarzniętych róż. Egzekucja zakończona, a szansa na ich odbicie minimalna. Tak to oceniam na teraz, ale może się zdziwię. Oby.

Poza tym to moja obserwacja - jeszcze nie widziałam takiego kwietnia. Wszystko rośnie w tym samym czasie. Primule obok przetaczników, sasanki i krwawnika, wszystkie krzewy w zielonych liściach, nawet Red Baron zielenieje!  Są zielone kępy jeżówek, floksów, bordowieją tawułki Astilbe a obok tulipany w pąkach. Do tego wszystkie, nawet te najstarsze maja pąki, chociaż rok temu były same liście.  

No trochę wariactwo, ale za to jest tak ładnie, zielono! Nie miałam aparatu, tylko kilka fotek z komórki. 







Jutro Borków.

Więcej z Młocin już w środę :-)