poniedziałek, 22 czerwca 2015

Są pierwsze fiolety ;-)

U mnie lipiec jest fioletowy, a że teraz jeszcze czerwiec to fiolety dopiero zaczynają się pojawiać. Ale będzie ich dużo więcej, kiedy zakwitną przetaczniki, floksy, clematis rozkwitnie na dobre, lawenda, nadal będą czosnki, trzykrotka...

A póki co czekam na pomarańczową trojeść.



Clematis po upałach dochodzi do siebie



Żółto nadal od liliowców, ale wkrótce tu też będą fiolety.


Wszyscy mają czosnki, mam i ja ;-)



Mam też mnóstwo jabłuszek i nawet grusza w tym roku wygląda obiecująco.




Tyle dobrych wiadomości. 

Są też niestety złe. 

Mszyce prawie zjadły kolejne rośliny. Budleje chyba nie zakwitną, wcześniej ledwie kwita Kalina, jaśminowiec w ogóle nie zakwitł, pomimo rozmaitych eko oprysków. Straty są też z powodu upałów. Padła moja ulubiona azalia, byliny są marniutkie, zniknęła biała ostróżka, a taka była piękna. Dzwonki są, ale marne, floksom żółkną dolne liście, a wszystko pomimo intensywnego podlewania.

Na szczęście przewaga roślin u mnie to krzewy, pnącza i trawy, a te dają radę przy minimalnej ilości wody. Trawy w tym roku mniej wybujałe, bo były dzielone na wiosnę i wprawdzie wszystkie rosną, ale w pierwszym roku po podziale zwykle są mniej okazałe.  

Na koniec drzewa owocowe. Niby owoców sporo, ale liście na niektórych chore, porażone, mszyce też są - no jednym słowem dużo więcej strat w tym roku, niż w jakimkolwiek poprzednim.

Deszcz właśnie pada, to pocieszające zakończenie tego wpisu ;-)

wtorek, 16 czerwca 2015

Porządki

Po ostatnich upałach, a potem ulewach ogród był jak śmietnisko.Mnóstwo opadłych liści, suche trawy, o chwastach to już nawet nie wspomnę. Wczoraj też sprzątałam, ale jeden dzień to za mało. Do tego susza jednak dała się ogrodowi we znaki. Najgorzej wygląda trawnik, co widać na każdym zdjęciu.





A z miłych spraw, to niebawem zakwitnie Trojeść bulwiasta. Bardzo ją lubię. 




Trawki od miłej Pani wreszcie zaczęły rosnąć


Generalnie trawy najlepiej zniosły te upały.


Hosty ukryte pod Różą pomarszczoną też w świetnej formie.





Liliowce kwitną



Nie ukrywam, że lałam wodę hektolitrami, by pomóc roślinom, ale wiadomo, podlewanie to nie to co deszcz, a do tego ten długotrwały skwar to za dużo. Trawnika nie udało się utrzymać w zieleni, jest wypalony w wielu miejscach, ale to przejdzie, jesli wreszcie zrobi się normalna pogoda, a nie ta Sahara.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Spojrzenie spoza ogrodu ;-)

Dzisiaj zdałam sobie sprawę, że nie mam żadnych zdjęć ogrodu widzianego z zewnątrz, tak jak go widzą osoby przechodzące obok mojej działki. Toteż dzisiaj tylko widok spoza ogrodu, ale na ogród.










piątek, 12 czerwca 2015

Upał

Dzisiaj nieznośnie gorąco, ziemia sucha jak piasek, trawnik żółknie :-(

Ale i tak rośliny dają radę i kwitną, bo nadszedł ich czas.

Wiesiołek


Clematis Polish spirit jeszcze w pąkach


Stella d'Oro też


Za to Paul Farges w całej okazałości


Róże nadal kwitną, i Pomarszczona i Flammentantz
 


Chyba będzie wielki urodzaj w tym roku. Im pogoda sprzyja
 


I czarna piękność



środa, 10 czerwca 2015

Po przerwie

To była krótka przerwa od ogrodów. Czasem też warto, bo potem kiedy się wraca, wszystko cieszy jeszcze bardziej. Bałam się, jak susza da się we znaki ogrodowi na Młocinach, bo w Borkowie to mokradła, tam susza nie straszna. Zresztą tam będę tam jutro, to też sprawdzę.

A na Młocinach nadal królują róże, towarzyszą im czosnki, trzykrotki i gaillardie.















Czarne Rudbekie Black Beauty coraz większe, a Wiciokrzew zaostrzony rozpoczyna kwitnienie.


I jeszcze tylko Głogownik wpasowany w Dławisza. Pokazuje, że nie tak łatwo go zadławić ;-)


Trawnik po koszeniu pokazał, że jednak była susza, więc lałam dzisiaj wodę niemal bez przerwy. 

Suszę widać też niestety na dolnych liściach bylin. Bardzo tego nie lubię, bo to oznacza cierpliwe skubanie tych żółtych listków, inaczej widok np. floksów jest niezbyt ładny. Pięciorniki też pożółkły, ale reszta trzyma się wspaniale.