sobota, 19 kwietnia 2014

Nie biegam z koszyczkiem..

więc pojechałam na działkę. Posadziłam kanny, nacieszyłam oczy zielenią i ciszą, po raz kolejny z niedowierzaniem cieszyłam się moim nowym wcieleniem - nie szykuję świąt, żadnych. Po raz pierwszy w moim życiu nie wykonałam pracy w kuchni, nie ugotowałam tradycyjnych potraw, nie wykupiłam pół sklepu by stół był bogaty.

Jutro wsiądę na rower i pojadę sobie na wędrówkę w ładne rejony stolicy, a święta to tylko kalendarz.

A działka dzisiaj wygląda tak


Posadzone kanny jeszcze wiotkie, ale dostały taka porcję humusu w płynie, że muszą wstać. Tylko wiatr mnie nieco martwi.
 

Początki egzotycznej rabaty


A tulipany z uporem godnym lepszej sprawy nadal w pąkach


także hiacynty


Te wśród berberysów też nie zamierzają chyba kwitnąć




czwartek, 17 kwietnia 2014

Serduszka i kwitnąca Turzyca

Cieplutko, słonecznie, pomimo wszystko radośnie.
Serduszka zakwita - o dziwo na czerwono, bo w ubiegłym roku na zimowym parapecie kwietniowym zakwitła na różowo.


To był ten nieznośny zimowy kwiecień.

A teraz kolor chyba bliższy czerwieni



To tylko początek kwitnienia, zobaczymy co będzie dalej. 

Niesamowite kwiaty na Ice Dance. Jakie śliczne brązowo-białe kitki!


A trawnik powoli zachwyca. Jeszcze trochę pracy i będzie niemal idealny.



wtorek, 15 kwietnia 2014

Trawy, trawki i smutne refleksje

Zrobiłam historyczny przegląd moich traw ozdobnych. Pozestawiałam zdjęcia teraz i kiedyś, w podsumowaniu uważam, że idzie mi nieźle, ale będzie lepiej.

Dzisiaj dla odmiany w moim Zielonym blogu, więc zapraszam tam.

Miałam dzisiaj pisać o sąsiedzie ogrodniku, który właśnie od wczoraj jest już wiecznym ogrodnikiem. Patrzyłam na jego ogród, zadbany, pełen ciekawych roślin, pielęgnował go od kilkudziesięciu lat. 

Tak pięknie kwitną Magnolie, ale już tego nie zobaczył. Patrzyłam na nieprzyciętą Iwę, najpiękniejszą w okolicy i było mi smutno, tak jak tym roślinom, bo miałam wrażenie, że stały takie osierocone.

Psy i rośliny chyba najbardziej czują naszą nieobecność, bo bliscy tyle mają na głowie spraw, czasem pewnie jest im lżej, że już nie trzeba patrzeć na te ostatnie, trudne dni.... 

Co po nas zostaje? Szczęśliwi są Ci, którzy dokonali w życiu znaczących rzeczy. Mnie cieszą jeszcze te krzewy wyhodowane z patyka, może jeszcze stworzę ogród w Borkowie,  może jeszcze...

A do tego syn w szpitalu zakaźnym po tropikalnych podróżach. 

Jakoś ten Wielki Tydzień smutny.


Tylko hiacynty zaraz rozkwitną na niebiesko, a zapach już w całym domu.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Złocisty, hortensja pnąca i tytułowa stara grusza

  

Wilczomlecz złocisty zakwita najwcześniej. Mój jeszcze mały, ale jak jest go dużo i jest bardziej rozrośnięty daje efekt złotego dywanu.
 
Hortensja pnąca konsekwentnie się rozrasta



i zgodnie z moim planem rosnie w górę pnia po wyciętym drzewie.

Moja stara grusza, centralny punkt ogrodu, źródło cienia, a czasem kilku niezbyt dobrych gruszek, ale za nic bym jej nie ruszyła. Dzisiaj obsypana kwiatami, tylko niebo nad nią bure.


A narcyzy nadal kwitną


iglaczki mają śliczne złote ogonki


moje ukochane Rokitniki


i nie mniej ukochane berberysy z tulipanami


piątek, 11 kwietnia 2014

Trzmielina oskrzydlona i pigwa

Kupiona późną jesienią, bo w listopadzie ubiegłego roku, od razu posadzona, wyglądała wtedy tak.


Jako że jest to krzew nieco wrażliwy na mróz, trochę obawiałam się, jak dotrwa do wiosny. Nie okrywałam jej w ogóle, bo lubię hartować moje rośliny, a poza tym co to była za zima!

Wiosną powitała mnie cudnymi listkami w łuskach, jako dodatek do tych niezwykle ciekawych korkowych narośli na łodygach. Co za oryginalny krzew.



Tak moje krzewy wyglądały wczoraj


Teraz pozostaje patrzeć jak rośnie by na jesieni pokazać, dlaczego nazywana jest płonącym krzewem. Chciałabym zobaczyć taki widok (foto: Wiki)


I jeszcze moja Pigwa. Kupiona kiedyś, kiedy nie rozróżniałam pigwy od pigwowca. A teraz cieszy wiosną takim ciekawym kolorkiem świeżych listków, a to dlatego, że są one tak lekko filcowato owłosione


czwartek, 10 kwietnia 2014

Są szafirki !

Nie mogę uwierzyć, że wszystkie posadzone jesienią cebule wyrosły i zgodnie z kalendarzem kwitną. Po krokusach i narcyzach, teraz przyszła u mnie pora na szafirki. Z krokusów tylko zielone wąsiki zostały, za to narcyzy niezmordowanie trzymają formę. Nawet dzisiejszy grad ich nie zniszczył, a momentami był naprawdę silny.


A oto moje jeszcze małe szafirki


Rosną sobie pod krzywą jabłonką, z której są najlepsze jabłka. Jeszcze jej bardzo daleko do zakwitnięcia, ale mam nadzieję, że po odpoczynku w ubiegłym roku, w tym będzie owocowała.


Trawnik jeszcze nie zregenerowany, ale było zbyt sucho.

Z dzisiejszych prac poza wyrywaniem chwastów, przesadzałam rośliny pod katem nowych pomysłów i obkancikowałam jedną rabatkę. Jutro ciąg dalszy.


Żurawki coraz ładniejsze. Marmalade w bluszczu


Palace purple rosnąca w słońcu, stąd takie wybarwienie


Te w cieniu wyglądają inaczej. Może Tojad na nie działa.


I Fire Chief


I tak pomimo zimna i gradu wiosna jednak jest. Dzisiaj zakwitła też brzoskwinia. 

A ja już czekam na nowy dzień.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Tylko jedno zdjęcie, no może dwa

ale tak dzisiaj zielono, deszcz pada i wszystko rośnie w oczach.



poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Ścieżka w narcyzach

Narcyzy to teraz najbardziej widoczny akcent w moim ogródeczku.


Bardzo polubiłam narcyzy botaniczne. Moje nazywają się Rip van Vinkle - to te kudłate i niższe. Dorastają do 30-35 cm. Te wysokie, to miły prezent z ubiegłego roku, nazywają się Mount Hood, to Narcyz trąbkowy, którego środkowa część (przykoronek - nazywany fachowo) jest dłuższa niż płatki. Co ciekawe, każdy jest w nieco innym odcieniu. A oto i one jeszcze w opakowaniu


Hiacynty i tulipany też już wyrosły, ale jeszcze nie kwitną. czekam, czy będą miały takie kolory jak na obrazkach.



Ale są też szafirki i pigwowiec zakwitł. Ten pigwowiec to taka niska, rozłożysta odmiana, nazywa się Sargentii i ma być odporny na wszystko.


Szafirek armeński rośnie sobie pod jabłonką.


 Tylko tulipany w berberysach nadal bez kwiatów. Za to berberysy wszystkie ślicznie zielenieją i maja te cudne malutkie kwiatki.
 


A tulipanów posadziłam nawet sporo jak na mnie, oprócz tych czarnych ze zdjęcia Queen of Night, sa jeszcze Black Parrot i Parrot Inzell, oba z tych strzępiatych. Białe i czarne - tylko czy kolory będą takie jak maja być? Dlaczego kolory kwiatów to niemal zawsze loteria ?

Gdyby jeszcze ziemia nie była taka szara i sucha, ale właśnie zaczęło padać!

piątek, 4 kwietnia 2014

Zielono i kolorowo