sobota, 4 stycznia 2020

Miesiąc po miesiącu 2019


Zapamiętałam ten rok na Młocinach jako wyjątkowo brzydki i nieudany, głównie z powodu upału i suszy, a w efekcie straty wielu roślin i wypalonego, zniszczonego trawnika. Ale wspominać lubię, to zaczęłam przeglądać zdjęcia. I jestem zaskoczona ;-)

Miesiąc po miesiącu 2019.

Styczeń


Luty




Marzec



Kwiecień










Maj






















Czerwiec













Lipiec


















Sierpień





Wrzesień








Październik






Listopad




Grudzień

 

poniedziałek, 16 grudnia 2019

Wiosna w grudniu


Z tym tytułem raczej oryginalna nie jestem, ale trudno nie skomentować szaleństwa naszej natury. Już nie pamiętam, czy był wcześniej taki grudniowy dzień, ciepły, słoneczny, ze śpiewem ptaków jak w marcu. A ma być jeszcze cieplej. Dzisiaj ogródeczek, w środę wiosna na wsi.

Do tego same korzyści - cztery godziny sprzątania, a było co i jestem odnowiona psychicznie. Oj brakowało mi tej pracy 'w polu'.

Wygląd ogrodu oczywiście wiosenny nie jest, ale w sumie nie jest tak źle. Gdyby trawnik był w lepszej kondycji, byłoby znacznie lepiej. Wiadomo, susza 2019 i trawnik to step. 

Takie oto zatem widoczki grudniowej wiosny ;-)








I takie umowne dekoracje około świąteczne ;-)



I jeszcze coś dla wielbicieli kotów. Siedzą u mnie na balkonie. Na szczęście to tylko rdzewiaczki ;-)


Mam tam też takie cudo.


Teraz robi za kulę świetlistą, ale docelowo będzie w trawach w Borkowie


Miłego grudniowego czasu Wszystkim!

czwartek, 28 listopada 2019

Kolory listopada ?


Są :-)

Wcale nie jest tak buro, jakby się można było spodziewać. Pewnie to też trochę za sprawą dzisiejszego słońca i ciepła.

Dzisiejsze obrazki z Młocin. 



Berberys Juliany pochodzi z Chin i niestety często przemarza, ale póki jest, te kolory zachwycają.

Berberysy to moje ulubione krzewy, a jagódek mnóstwo, ptaki buszują, jak nas nie ma.


Dławisz w tym roku wyjątkowo obsypany owocami.


Irgi też trochę owocków mają.


Zastanawiam się czy ptaki jedzą te pęcherznicowe nasionka. 


Ogródeczek trochę zaśmiecony nawianymi przez wiatr listkami, owocostanami klonów, ale pasuje to do pory roku. Nie ruszam tu już nic, wszystko czeka do wiosny i powrotu gospodarza. Ja tylko zaglądam i sprawdzam, czy nic złego się nie dzieje. Zimą w ROD-ach bywa przecież różnie. Na szczęście nasza działka jest usytuowana dość centralnie, na wprost Domu Działkowca, pod latarnią i kamerą ;-)))



czwartek, 14 listopada 2019

Młociny nocą


Raczej późnym popołudniem, ale o tej porze roku 17.00 to już noc ;-)

Ostatnie porządki, oddanie zielonek na kompost, czekanie na kontener i ciemność nadeszła. Dzisiaj ja, bo syn już jedną nogą w Tajlandii, odlatuje do ciepłych krajów, by jak ptaki wrócić z wiosną.

Mając niewiele do roboty spróbowałam swoich i Huawei sił w nocnych zdjęciach. Z wielu zrobionych nadało się kilka, a i to daleko im do dobrych zdjęć. 

Ponieważ jednak ja nie robię zdjęć dla zdjęć, ale dla uwieczniania ogrodowych chwil rozmaitych, to tych kilka zostawiam na pamiątkę listopada 2019. 

To już 99. miesiąc od lipca 2011 kiedy rozpoczęłam 'działkowanie' i moją przygodę z ogrodem. Grudzień będzie setnym!

A zatem nocne obrazki 






Na dworze zimno, w domeczku olejaczek kupiony przez syna grzeje cudnie, nowa lampa daje cudne światło, a wokoło magiczne widoki roślin nocą.

Nigdy wcześniej nie byłam w tym ogrodzie wieczorem. Sama nie wiem dlaczego, a przecież to zupełnie inny świat, kiedy w ogrodzie zapada noc...